4.8
(23)

Postanowienia noworoczne – czy warto robić? Jak robić?

Moje postanowienia plus szablon do pobrania

Nadeszła nowa dekada. Kolejny raz jestesmy bombardowani ze szystkich stron tym, by zrobić ten pierwszy krok i sięgnąć po swoje marzenia. I słusznie! Doskonale wiem, że to bardzo romantyczna myśl, jednak samo “mieć marzenia” nie sprawi by się spełniły. To wymaga pracy. Teraz jest idealny czas by zrobić pierwszy krok w kierunku spełnienia tego, co siedzi głęboko w naszym sercu i co od dawna chcemy zrobić. 

Jednak by zacząć spełniać marzenia, trzeba się najpierw zastanowić nad tym czego naprawde się chce. I tutaj świetnie wpisuje się robienie noworocznych postanowień. 

Dla mnie 1 stycznia – początek roku – jest bardzo wyjątkowym dniem. Zawsze mnie ekscytuje fakt, że rozpoczyna się coś nowego i świeżego. Jest to świetna okazja, by podsumować ważne dla mnie sprawy, wyciągnąć wnioski i pomyśleć o tym co chciałabym zmienić i wprowadzić do swojego życia w nadchodzącym roku. Czy trzeba czekać na początek roku? Absolutnie nie. Każdy poniedziałek, miesiąc, piątek czy kolejna godzina dobrze się nadadzą. To powiedziawszy, 1 stycznia to dobra okazja. 

Od kilku lat robię takie plany i nauczyłam się w trakcie tego jednej rzeczy. Na przygotowanie takich postanowień trzeba poświęcić czas. Dla mnie plany te są czymś ważnym i wiem, że uda mi się je wprowadzić w życie jeśli tylko odpowiednio do tego podejdę. Co roku jednego grudniowego lub styczniowego wieczoru robię sobie kubek gorącej, aromatycznej herbaty i zasiadam z długopisem w ręce przed kartką czystego papieru. Postanowienia takie są czymś bardzo osobistym. Pomimo, że bardzo lubię inspirować się pomysłami innych, ostatecznie moich własnych, szukam głęboko w serduchu. 

Zaczynam od tego, że zapisuje wszystkie pomysły jakie przychodzą mi do głowy oraz wszystkie postanowienia, które zaintrygowały mnie u innych. Skupiam się na tym co chcę osiągnąć, a nie na tym co chcę ze swojego życia wykluczyć: będę jeść zdrowo vs. nie będę jeść słodyczy. Do mnie postanowienia sformułowane w taki sposób lepiej przemawiają i a ich takowe działanie wspiera współczesna psychologia. 

Następnie wybieram 9-10 najważniejszych postanowień. Liczba ta jest bardzo indywidualna i każdy musi znaleźć swoją. Myślę, że jedno postanowienie jest tak samo dobre jak dziesięć. Najważniejsze, by wydawało się realne. 

Zapisuje wybrane postanowienia na kartce, lub przygotowuję grafikę, którą następnie drukuję i przywieszam w widocznym miejscu. O tym jak dbam o to by moje postanowienia się urzeczywistniły obiecuję wam napisać w kolejnym wpisie.

Dzisiaj postanowienia, które ja znalazłam na ten rok u siebie w serduchu:  

1. Więcej czasu z ukochanymi ludźmi

Rok 2019 przeleciał mi przez palce. Nie jestem nawet w stanie za bardzo wam powiedzieć jak to się stało, że siedzę tutaj i piszę postanowienia na 2020. Wiem, że moja córeczka zaraz kończy dwa lata a ja 29. W tym roku bardzo dużo pracowałam i dało mi to ogromne poczucie satysfakcji ale wiem też, że nie zachowałam odpowiedniego balansu pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym. Zaniedbałam niektóre przyjaźnie oraz kontakty z rodziną. W 2020 wezmę tą sprawę w swoje ręce.  

2. Być „tu i teraz”

W 2019 często łapałam się na tym, że zastanawiałam się nad czymś co się wydarzyło kiedyś w przeszłości lub siedziałam myślami w przyszłości zapominając tym samym o tym, by cieszyć się i doceniać tym co jest tu i teraz. W 2020 będę pielęgnować i doceniać zwyczajną codzienność, bo to jej w naszym życiu najwięcej. Dodatkowo wszechobecne media społecznościowe, na których bardzo często podglądamy życie innych i porównujemy do nich swoje nie pomagają. Postaram się wyjść trochę ze świata wirtualnego do realnego.

3. Praktykować wdzięczność 

To postanowienie to kontynuacja. Praktykowanie wdzięczności to coś, co robię regularnie. Codziennie rano staram się usiąść i w sytuacji idealnej zapisać jedną lub trzy rzeczy, za które jestem wdzięczna. Jeśli nie da się zapisać na kartce w spokoju przy herbacie – bo wiadomo, życie – zapisuję w notatkach telefonu. Najważniejsze, by to zrobić. Czasami mogą to być bardzo podstawowe rzeczy: fakt, że jestem zdrowa, mam wspaniałą rodzinę i pracę, że mogę oddychać czystym powietrzem, że mam gdzie spać i co jeść, albo nawet że mam telefon, na którym mogę to zapisać. Powodów jest nieskończona ilość. Wiem jedno, że zwyczaj ten odmienił moje życie i percepcję szczęścia. Dopiero gdy potrafimy doceniać to co mamy, możemy dostać więcej. 

4. Podróże „małe i duże”

Kocham podróżować. Jest to moje największe hobby. Dodaje mi to wiatru w skrzydła, otwiera moją głowę i nadaje mojemu życiu sens. Podróże nie muszą znaczyć bardzo drogiego wyjazdu na antarktydę. Czasem spacer do rzadko odwiedzanej części miasta, parku czy do lasu może oznaczać podróż. Ważne by wyjść na chwilę, zmienić otoczenie i otworzyć się na nieznane.

5. Dbać o siebie (ciało – umysł)

W 2019 roku często zdarzało mi się stawiać wszystko inne na pierwszym miejscu. Bycie mamą, sprzątanie domu, pracę. Wszystko! Zdarzało mi się, że niewyspana biegałam z punktu A do punktu B i miałam wrażenie, że wszystko wysypuje mi się z dłoni a ja bez planu staram się to łapać. Dzisiaj wiem, że to ja jestem najważniejsza i że dopiero po tym jak zadbam o siebie będę w stanie, i to lepiej będę w stanie zadbać o wszystko inne. Dla każdego dbanie o siebie znaczy co innego dla mnie schemat jest prosty, sport (nawet parę minut dziennie, spacer lub 20 brzuszków – wszystko się liczy), zdrowe jedzenie, odpowiednia ilość snu i medytacja. Napisane wygląda bardzo prosto. Mam nadzieję, że w tym roku z wykonaniem pójdzie mi lepiej.

6. Świadomie konsumować

Idea minimalizmu bardzo do mnie przemawia. Szczególnie w dzisiejszym świecie, gdzie ciąglę jesteśmy przekonywani o tym jak to “wszystko” jest nam potrzebne. Potrzebne do tego, by czuć się lepiej, wyglądać lepiej czy lepiej żyć. Moje postanowienie jest proste, by robić świadome wybory i kupować rzeczy faktycznie niezbędne. Nie chcę zakładać na siebie etykietki minimalistki, ale wiele z jego założeń wcielam do życia na co dzień. 

7. Poranna i wieczorna rutyna

Poranna rutyna jest dla mnie bardzo ważna. To w końcu sposób, w jaki rozpoczynam każdy dzień. Mogę rozpocząć dzień spokojnie. Wstać wcześniej wyspana, po dobrej nocy, bo o odpowiedniej godzinie poszłam spać. Spokojnie przygotować śniadanie. Pomedytować i spędzić czas z ukochanymi. Mogę też obudzić się niewyspana. Za późno. Burknąć na męża. W pośpiechu złapać coś do jedzenia i wybiec z domu. Wiadomo, że takie dni też się zdarzają, ale świadomość, że to leży w moich rękach i że mam na to wpływ jest niezastąpiona. To samo odnosi się do wieczornej rutyny.

8. Wychodzić ze strefy komfortu

Ostatnio przyłapałam się na tym, że zamiast szukać sposobów na to jak daną rzecz zrobić, szukałam wymówek. Jest to generalnie do mnie nie podobne. Zapytałam się w sobie o powód. Okazało się, że często to strach przed czymś nieznanym. Świadomość, że to strach wiele mi dała. Teraz akceptuje to uczucie, witam je w swoim życiu i krok po kroku przezwyciężam. Podobno to wtedy dzieje się magia – gdy wyjdziemy ze swojej strefy komfortu.

9. Dbać o świat

Temat bardzo bliski mojemu sercu. Czasami dostaje ataków paniki jak czytam raporty związane z zanieczyszczeniem środowiska i tematem ekologii. Co wiem i co mnie uspokaja to fakt, że na wiele rzeczy mamy wpływ. Często słyszę, że jedna osoba świata nie zmieni. Zgadzam się i dodam nawet, że świat nie potrzebuje jednej osoby, która byłaby idealna i robiła wszystko tylko wielu które będą robiły po troszkę. Poza tym mała grupa zmotywowanych, wierzących w powodzenie ludzi to jedyny sposób w jaki do tej pory udało nam się zmienić cokolwiek na świecie. Jeśli zapytacie mnie czy warto, odpowiedź jest prosta – jak najbardziej.

Postanowienia te to bardzo ogólne, najważniejsze dla mnie punkty. Każdy z nich będę rozpracowywać na małe, konkretne czynności. Takie, które z łatwością uda mi wcielić w życie każdego dnia. Nie będę też realizować ich wszystkich w jeden dzień. Ale więcej o moich taktykach na realizację już niebawem w kolejnym wpisie. 

Dziękuje, jeśli dotrwałaś/dotrwałeś do końca. Niech ten wpis posłuży dla Ciebie jako inspiracja. Postanowienia noworoczne mogą być naprawdę fajną rzeczą i wiele wnieść do naszego życia, jeśli odpowiednio się do nich podejdzie. Przygotowaliśmy dla was szablon do ściągnięcia – jeden z golami, które ja przygotowałam na ten rok a drugi pusty – do wypełnienia przez Twoje serducho. 

Dajcie znać jakie wy macie podejście do postanowień noworocznych a jeśli robicie i macie ochotę się podzielić waszymi dajcie koniecznie znać w komentarzach. 

Już niebawem powracam do was z wpisem o tym jak odpowiednio podejść do postanowień, by udało nam się je wcielić w życie.

Jak oceniasz nasz wpis?

Kliknij na gwiazdkę, aby ocenić wpis!

Średnia ocena wpisu 4.8 / 5. Liczba ocen: 23

Jak do tej pory nie ma żadnych ocen. Bądź pierwszy/pierwsza!